Często przychodzą takie dni, gdy chcemy coś zrobić, ale nie wiemy jak, a wszystkie plany, które układamy sobie w głowie pozostają tylko marzeniami nie do zrealizowania. Zdarza się również, że mamy mnóstwo do zrobienia i żadnej ochoty, żeby się za to zabrać. Brak motywacji pojawia się w różnych obszarach życia — od planów zawodowych, przez cele osobiste, aż po codzienne obowiązki. Problem często leży nie w braku umiejętności, ale w barierach psychologicznych, które budujemy sami.
Myśl pozytywnie, ale realistycznie. Chcesz coś zrobić? Nie mów, że i tak ci się nie uda — więcej wiary w siebie i swoje możliwości. Jeżeli masz jakieś plany, warto je zapisać. Zrób listę zadań, która będzie twoją podstawą. Nie trzeba jej wypełniać punkt po punkcie w podanej kolejności, jednak skrupulatne dążenie do jej zrealizowania ma zasadnicze znaczenie.
Warto zacząć od prostych, nawet ogólnych założeń, a potem przechodzić do konkretów i trudniejszych zadań. Można też prowadzić notatki i na bieżąco kontrolować stan postępów. Nie warto zaczynać od rzeczy najtrudniejszych i wypływać od razu na głębokie wody, bo najczęściej powoduje to szybkie zniechęcenie i dodatkowo nas blokuje.
Pozytywne myślenie jest ważne, ale zbytni entuzjazm może tylko zaszkodzić, szczególnie w zderzeniu z rzeczywistością. Ustal realny harmonogram, w którym uwzględnisz swoje możliwości czasowe i energetyczne. Lepiej wykonać mniejszą liczbę zadań dokładnie, niż rzucić się na wszystko naraz i poczuć się przytłoczonym.
Pomocne może być też podzielenie dużych celów na mniejsze etapy. Zamiast myśleć „muszę zmienić życie”, pomyśl „dziś zrobię jeden krok w tym kierunku”. Taka perspektywa ułatwia start i pozwala myśleć kreatywnie o sposobach realizacji zamierzeń.
Chcesz coś zrobić, starasz się myśleć pozytywnie i nawet masz już listę zadań do wykonania, planów, które chciałbyś zrealizować i… stoisz w miejscu. Strach to jedna z podstawowych przyczyn blokujących nasze chęci. Motywowanie się do działania, zwłaszcza w zakresie nowych czynności, powoduje wyjście z bezpiecznej strefy komfortu na teren nieznany i niepewny. Boimy się tego i wolimy zostać w miejscu, choć naprawdę chcielibyśmy coś zmienić.
Trzeba przezwyciężyć ten strach i kierując się stworzoną listą, zacząć powoli, krok po kroczku ruszać dalej. Zaczynając od drobnostek i przechodząc do większych i śmielszych planów będziemy powoli stawać się bardziej odważni. Trzeba uwierzyć w siebie, dostrzec w swoim własnym wnętrzu potencjał, który tylko czeka na uwolnienie, dostrzec swoją własną wartość.
Konfrontacja z lękiem jest procesem stopniowym. Nie musisz od razu dokonywać radykalnych zmian. Wystarczy, że codziennie zrobisz coś, co leży tuż za granicą tego, co znasz i w czym czujesz się pewnie. Taka ekspozycja działa jak trening — z czasem granice twojej strefy komfortu się przesuwają.
Pomocne może być wyobrażenie sobie najgorszego scenariusza. Co najgorszego się stanie, jeśli spróbujesz i nie wyjdzie? Często okaże się, że konsekwencje są mniej dramatyczne niż lęk, który nas powstrzymuje. To rozpoznanie odbiera strachowi moc i pozwala działać mimo dyskomfortu.
Ciągłe odkładanie na później swoich planów powoduje, że w końcu nie robi się niczego. Jeżeli mamy coś zrobić, to zróbmy to jak najszybciej, nawet jeżeli bardzo tego nie chcemy. Ciężko jest zacząć, ale gdy w końcu się przezwyciężymy i zaczniemy robić, wtedy będzie już łatwiej — motywacja, chęci i pomysły przyjdą same.
Przy realizacji swoich planów nie warto się też spieszyć. Czasem potrzeba wiele czasu, żeby coś osiągnąć, a efekty nie zawsze są widoczne od razu. Gdy uda nam się coś zrobić, ale nie widzimy realnych efektów, nie ma się co zniechęcać — trzeba być wytrwałym. A gdy coś się uda, nagradzaj się za to, bo każdy sukces, nawet najmniejszy, na to zasługuje i dodatkowo sprawi, że będziesz miał dodatkową motywację, by osiągnąć więcej.
Świadomość postępów jest równie ważna jak samo działanie. Prowadź dziennik osiągnięć, zapisuj drobne zwycięstwa, odznaczaj wykonane zadania. Wizualizacja drogi, którą już przeszedłeś, dodaje sił do pokonania kolejnych etapów. To także sposób na opanowanie emocji i uniknięcie frustracji w chwilach zwątpienia.
Pamiętaj również o innych ludziach, którzy mogą pomóc ci w realizacji twoich planów bądź też być wsparciem w trudnych chwilach. Towarzystwo innych ludzi również potrafi zmotywować. Dzielenie się celami z bliskimi, szukanie mentorów lub dołączanie do grup o podobnych zainteresowaniach tworzy sieć wsparcia, która podtrzymuje zaangażowanie.
Nie czekaj więc tylko działaj — wszystko jest w twoich rękach. Każdy dzień bez ruchu to dzień dalej od celu, a każdy mały krok to budowanie momentum, które z czasem zamienia się w siłę niosącą cię naprzód.
jeden komentarz