Jakie amerykańskie seriale warto obejrzeć na Netflixie?

Flaga amerykańska w więzieniu

Netflix co roku przyciąga nas produkcjami, które zazwyczaj oglądamy jednego dnia. To zarówno wada, jak i zaleta tej platformy. Wypuszczane w konkretny dzień całe sezony popularnych seriali sprawiają, że pochłaniamy je z prędkością światła, a potem narzekamy, że znów trzeba czekać rok, by dowiedzieć się, jak dalej potoczą się losy naszych ulubionych bohaterów. Jakie amerykańskie seriale warto obejrzeć na Netflixie?

„House of Cards”

To niekwestionowany lider wśród najpopularniejszych seriali na Netflixie. Powstał w 2013 roku i do dziś miliony fanów czekają z niecierpliwością na kolejne sezony. „House of Cards” zaliczyć można do dramatów politycznych, a to ze względu na ciekawie skonstruowaną fabułę. Główny bohater – Frank Underwood to polityk, bezwzględny rzecznik dyscypliny partyjnej w Partii Demokratycznej. Kandydujący na prezydenta Garrett Walker obiecuje mu po wygranej intratne stanowisko sekretarza stanu, jednak ostatecznie do tego nie dochodzi. Underwood postanawia się więc zemścić i nie cofnie się przed niczym, by osiągnąć swój cel. Tak ogólnie można nakreślić fabułę tego serialu, jednak cała produkcja obfituje w różne wątki poboczne i jest ciekawie skonstruowana.

Na sukces tego serialu wpływ miała także obsada. Franka gra rewelacyjny Kevin Spacey, jego żonę Claire – Robin Wright. Oprócz nich warto wymienić także takich aktorów jak Kate Mare, Michael Kelly czy Michael Gill. Serial szybko został doceniony przez widzów i krytyków otrzymując wiele nagród, między innymi Złote Globy, Emmy czy Satelity.

„Orange Is the New Black”

To kolejny serial Netflixu, na który z niecierpliwością czekają fani na całym świecie. Podobnie jak „House od Cards”, powstał w 2013 roku i już wiadomo, że poza pięcioma nakręconymi już sezonami, powstaną jeszcze dwa. Gatunkowo określa się go jako komediodramat i faktycznie tak jest, nie brakuje tam humoru w każdej postaci, jak i dramatycznych sytuacji. Na czym koncentruje się fabuła „Orange Is the New Black”?

W pierwszym odcinku poznajemy historię Piper Chapman, dobrze sytuowanej mieszkanki Nowego Jorku, która ma trafić do więzienia za popełnione błędy w młodości. Widzimy jak odnajduje się ona w więzieniu, kogo poznaje i jak musi sobie radzić, aby przetrwać. Oprócz niej, poznajemy także historie innych więźniarek i w tym tkwi fenomen tego serialu. Bez względu na status materialny, pochodzenie, wyznanie, orientację seksualną, widzimy, że każdy bez wyjątku, jest zdolny do popełnienia przestępstwa i obserwujemy, jakie to ma skutki na ludzkie życie. Serial ten również został obsypany wieloma nominacjami i nagrodami, w tym Złote Globy, Emmy i Satelity.

„Grace and Frankie”

W porównaniu do poprzednich seriali, ten jest dosyć młody. Pierwszy sezon powstał bowiem w 2015 roku i wciąż powstają kolejne serie. Bez wątpienia serial można określić jako komediowy, bo humoru w nim nie brakuje. Już sama fabuła jest zabawna. Główne bohaterki, tytułowe Grace i Frankie, są już emerytkami i nagle dowiadują się, że ich mężowie są w sobie zakochani i planują wspólną przyszłość.

Co robią kobiety? Zamieszkują razem i obie wspierają się w tej trudnej sytuacji. Czemu serial ten zdobył taką popularność? Przede wszystkim przez inteligentne dowcipy, ciekawą fabułę, ale i gwiazdorską obsadę. W głównych rolach bowiem zobaczymy Jane Fondę, Lily Tomlin, Martina Sheena i Sama Waterstona.