Sezon urlopowy w pełni, a to oznacza, że wiele osób jeszcze szuka tanich biletów i zastanawia się gdzie jechać. Wiele jest sposobów na to, by skutecznie obniżyć koszty wycieczki organizowanej na własną rękę. Co więc trzeba zrobić, by kupić tani bilet lotniczy?
Jednym ze sposobów na znalezienie tanich biletów lotniczych są wyszukiwarki jak https://www.esky.pl/tanie-loty. Można na nich znaleźć połączenia do wielu nawet najdalszych zakątków na świecie. Korzystanie z takich narzędzi jest banalnie proste. Wystarczy podać przewidywany termin podróży, miejsce wylotu i przylotu, liczbę osób lecących, a także preferowaną klasę, np. ekonomiczna lub biznes. Wyszukiwarki porównują oferty dziesiątek przewoźników — zarówno tradycyjnych linii, jak i niskobudżetowych — sortując wyniki według ceny, czasu lotu lub liczby przesiadek. Dzięki filtrom można dokładnie dopasować warunki podróży do własnych potrzeb i budżetu.
To oczywiste, że każdy chciałby lecieć na urlop w sezonie, głównie z powodu pogody albo wakacji dzieci, ale wtedy trzeba liczyć się z dużo droższymi biletami. Latem, w długie weekendy oraz podczas świąt podróżuje najwięcej turystów, nic więc dziwnego, że bilety na takie loty są zwyczajnie drogie. Z tego względu lepiej wybierać takie terminy, kiedy samolotami lata mniej osób, czyli jesienią, zimą i wiosną. To nie tylko pozwoli zaoszczędzić na bilecie, ale też na noclegach i pozytywnie wpłynie na komfort zwiedzania oraz wypoczynku, szczególnie w popularnych destynacjach turystycznych, kiedy wokół nie będzie tłumów. Różnice cenowe między sezonem a międzysezonem mogą sięgać nawet kilkuset procent — zwłaszcza na trasach wakacyjnych do ciepłych krajów.
Według osób, które często latają w różne zakątki świata, kupowanie biletów ze sporym wyprzedzeniem ma sens i pozwala sporo zaoszczędzić. W liniach niskobudżetowych warto szukać biletów z zapasem 2–3 miesięcy, natomiast u tradycyjnych przewoźników nawet więcej — 3–6 miesięcy. Mechanizm cenowy działa w ten sposób, że pierwsze miejsca wyprzedawane są po najniższych stawkach, a każda kolejna pula jest droższa. Im bliżej daty odlotu, tym mniej wolnych miejsc i wyższe ceny, chyba że linia zdecyduje się na wyprzedaż ostatnich foteli tuż przed startem — jednak nie można na to liczyć planując wyjazd z rodziną.
W ostatniej chwili też da się znaleźć tanie bilety, jednak trzeba być w tym przypadku elastycznym. Lepiej unikać wylotów w weekend, a podczas poszukiwań zaznaczyć opcję +/- kilku dni, żeby sprawdzić, w jakich cenach są bilety w tych terminach. Może się bowiem okazać, że dzięki zmianie nawet 1 dnia, zaoszczędzimy nawet kilkaset złotych na bilecie. Dni tygodnia mają różną popularność wśród podróżujących — wtorki i środy to najczęściej najtańsze dni na wylot, podczas gdy piątki i niedziele drożeją ze względu na biznesmenów rozpoczynających lub kończących tydzień pracy oraz turystów lecących na weekendowe wycieczki.
Warto zapisywać się do newsletterów różnych stron podróżniczych, ale i linii lotniczych. Często oferują one specjalne promocje dla subskrybentów. Mogą to być na przykład promocyjne ceny biletów lotniczych na konkretnych trasach. Bywa, że linie lotnicze organizują także promocje sezonowe, na przykład po świętach, czy na Dzień Matki. Niektóre przewoźniki publikują oferty flash sale — ograniczone czasowo wyprzedaże trwające zaledwie kilka godzin, w których ceny spadają nawet o 70–80%. Warto więc być czujnym i sprawdzać takie kody rabatowe na połączenia lotnicze zaraz po otrzymaniu powiadomienia e-mail, ponieważ pula miejsc w promocyjnych przedziałach jest ograniczona i szybko się wyczerpuje.
Podczas planowania podróży warto liczyć się z tym, że tańsze bilety będą na odległe lotniska. Te położone w centrach miast zazwyczaj są zwyczajnie drogie w utrzymaniu, co wpływa na cenę biletu. Lepiej więc wybrać peryferyjny port lotniczy, który jest dobrze skomunikowany z centrum i innymi dzielnicami. Na połączeniach lotniczych, które kończą się na odległych lotniskach można naprawdę sporo zaoszczędzić, a koszt dojazdu do centralnych punktów w mieście nie będzie zbyt drogi. Na przykład zamiast Londyn Heathrow można rozważyć Stansted czy Luton, a zamiast Frankfurt — Hahn. W Polsce dobrym przykładem może być Modlin zamiast Okęcia — zwłaszcza przy lotach niskobudżetowych — gdzie różnica w cenie biletu często pokrywa z nawiązką transport autobusem do stolicy.
brak komentarzy