Zmiana koloru włosów to dla wielu kobiet coś więcej niż zwykłe ukrycie siwizny. Modowe trendy, potrzeba odświeżenia wizerunku czy chęć dodania blasku matowym pasmom — to najczęstsze powody sięgania po farbę. Jednak niewłaściwie przeprowadzony zabieg koloryzacji albo zastosowanie preparatu niskiej jakości może sprawić, że zamiast efektu „wow” otrzymamy kruche, przesuszone włosy wymagające intensywnej regeneracji.
Słabej jakości farba lub błędy popełnione podczas koloryzacji to główne przyczyny, przez które zdrowe dotąd włosy zaczynają się łamać, kruszyć i stają się wyraźnie przesuszone. Zbyt częste zabiegi mogą nawet prowadzić do ich nadmiernego wypadania. „Zbyt częste” nie oznacza tutaj regularnego pokrywania odrostów, lecz impulsywne zmiany koloru częściej niż raz na cztery tygodnie. Miesiąc to minimalny czas potrzebny włosom i cebulkom na regenerację — u niektórych kobiet ten proces trwa jeszcze dłużej i nie należy go sztucznie skracać.
Farba oddziałuje nie tylko na strukturę włosa, ale również na skórę głowy. Choć rzadko, mogą pojawić się swędzenie, pieczenie, łupież lub wysypka. Tego rodzaju reakcje nie stanowią zagrożenia dla zdrowia, ale z pewnością obniżają komfort. Dlatego przed pierwszym użyciem nowego preparatu trzeba bezwzględnie wykonać test uczuleniowy — dokładne wskazówki znajdują się w ulotce dołączonej do opakowania.
Farbowane pasma wymagają wsparcia na dwóch płaszczyznach. Pierwsza to zachowanie intensywności koloru — bez odpowiedniej ochrony pigment szybko traci blask, a włosy przestają przyciągać wzrok. Z pomocą przychodzi szampon do włosów farbowanych, który delikatnie myje i jednocześnie minimalizuje wypłukiwanie barwnika. Jednak sam szampon to za mało, gdy struktura włosa została naruszona podczas farbowania. Niezbędna staje się wtedy odżywka nawilżająca i wygładzająca, która dostarczy składników rekonstruujących i zamknie łuski włosowe.
Najlepiej, gdy szampon i odżywka pochodzą z tej samej linii — wzajemnie się uzupełniają, skuteczniej chronią kolor i poprawiają ogólną kondycję pasm. Warto także dobierać kosmetyki w zależności od odcienia. Na rynku dostępne są preparaty dedykowane włosom blond, ciemnym oraz rudym — każdy z tych kolorów wymaga nieco innej strategii pielęgnacyjnej.
Aby utrwalić rudy pigment na pasmach, pomocne okazuje się zakwaszenie włosów płukanką z octu lub owoców cytrusowych. Nie stosujemy czystego octu ani soku z cytryny — taka kuracja drastycznie przesuszyłaby włosy. Wystarczy na litr przegotowanej wody dodać około 10 ml octu lub 5 ml soku z cytrusa. Dla wzmocnienia blasku można wetrzeć w pasma niewielką ilość olejku migdałowego, jojoba albo awokado. Od olejów kokosowego i palmowego lepiej trzymać się z daleka, ponieważ mogą obciążać farbowane włosy.
Dobrym rozwiązaniem są szampony i odżywki wzbogacone silikonem, który tworzy na powierzchni włosa warstwę ochronną. Szczególnie w przypadku rudości — ten kolor jest jednym z najszybciej wypłukujących się pigmentów. Właśnie dlatego pasma rude wymagają intensywniejszej ochrony niż np. brązy czy czernie.
Odcienie blond są mniej podatne na wypłukiwanie niż rude tony, ale głównym wyzwaniem staje się tutaj zachowanie blasku i czystości koloru. Przy nieprawidłowej pielęgnacji włosy w odcieniu ciemny blond mogą przybrać wygląd wyblakłego siana lub przyprószonej kurzem słomy. Kluczowe jest stosowanie kosmetyków chroniących chłodne lub ciepłe nuty blondu — w zależności od wybranego odcienia.
Przesuszone pasma można od czasu do czasu umyć wyłącznie odżywką, pomijając szampon. Rezygnacja z suszenia gorącym powietrzem to kolejny krok w stronę utrzymania blasku — lepiej pozwolić włosom wyschnąć naturalnie. Nie zaleca się również rozczesywania na mokro, gdyż wilgotne włosy są szczególnie podatne na uszkodzenia i łamliwość. Dla odbudowy struktury farbowanych pasm blond warto co jakiś czas zastosować maskę proteinową, która wzmocni osłabione koloryzacją włókna keratyny.
jeden komentarz