Energia elektryczna to jeden z tych wydatków, na którym najczęściej i najwięcej tracimy pieniędzy. Często zdarza się, że wręcz za prąd przepłacamy, czemu jednak można zaradzić. Jak zaoszczędzić na prądzie? Co zrobić, by płacić mniej za energię elektryczną i niepotrzebnie nie przepłacać, jednocześnie zachowując ten sam poziom życia?
Zacznijmy od najmniej popularnej metody oszczędności, jaką jest zmiana dostawcy prądu. W Polsce takich firm jest kilka i z pewnością warto zapoznać się z ich ofertami, ponieważ ceny prądu mogą znacząco różnić się w przypadku różnych dostawców. Problem, który najczęściej tu występuje, to obawa ludzi przed taką zmianą – wielu z nich po prostu nie chce angażować się w poszukiwanie alternatywy w postaci innej firmy. Inna kwestia jest taka, że w wielu przypadkach ta forma oszczędności nie daje zbyt wiele, zwłaszcza jeśli nie połączymy jej z innymi metodami redukcji zużycia energii.
Warto jednak wiedzieć, że procedura zmiany dostawcy jest prostsza niż się wydaje – nowy operator przejmuje na siebie większość formalności, włącznie z rozwiązaniem umowy z dotychczasowym dostawcą. Kluczowe jest porównanie taryf, szczególnie w kontekście naszego profilu zużycia – niektórzy operatorzy oferują korzystniejsze stawki dla gospodarstw domowych z dwutaryfowymi licznikami, inni dla odbiorców korzystających głównie w godzinach dziennych. Decyzja o zmianie powinna opierać się na dokładnej analizie miesięcznych faktur z ostatnich kilku miesięcy.
Obecnie w przeważającej większości wszelkie artykuły gospodarstwa domowego są produkowane jako sprzęty energooszczędne. Kupując nową lodówkę, piekarnik czy pralkę bardzo łatwo jest sprawdzić takie parametry, a sprzęty te muszą mieć wyznaczoną klasę energetyczną. Można to zweryfikować już na etapie zakupów, ponieważ obowiązkiem producentów jest umieszczanie takich informacji na samym urządzeniu, a oznaczenia typu A, A+ czy A++ mają tu ogromne znaczenie.
Warto zwrócić uwagę na różnice w rocznym zużyciu energii – sprzęt klasy A+++ może zużywać nawet o 50% mniej prądu niż urządzenie klasy A, co w przeliczeniu na kilka lat użytkowania daje znaczące oszczędności. Przy zakupie nowej lodówki warto też sprawdzić jej pojemność względem zużycia – większy model z lepszą klasą energetyczną może okazać się bardziej ekonomiczny niż mniejszy o gorszych parametrach. To samo dotyczy samego ustawienia sprzętów – żadna to będzie dla nas oszczędność, jeżeli urządzenia o najwyższej klasie energooszczędności postawimy obok piekarnika czy zmywarki, albo wystawimy na bezpośrednie działanie słońca.

Dodatkowo regularne odszranianie lodówki oraz czyszczenie filtrów w suszarce czy pralce może zmniejszyć pobór mocy nawet o kilkanaście procent. Warstwa szronu o grubości zaledwie 3 mm zwiększa zużycie energii przez lodówkę o około 30%. Podobnie rzecz ma się z uszczelkami drzwi lodówki – jeśli są uszkodzone, zimne powietrze ucieka, a kompresor musi pracować intensywniej.
Sprzęty elektroniczne najczęściej są włączane i wyłączane kilka razy w ciągu dnia, czasem bywa, że działają nawet i cały dzień, wciąż będąc na chodzie. Warto zwrócić uwagę na to, czy sprzęty typu telewizor i komputer nie pracują w trybie stand-by, czyli trybie czuwania, a mówiąc inaczej, wyłączamy je, ale nadal pali się lampka – oznacza to, że sprzęt nie został w stu procentach wyłączony i nadal pobiera energię elektryczną.
Dobrze jest więc przypilnować tego, by wyłączać sprzęt całkowicie jeżeli z niego nie korzystamy, co może przynieść oszczędności nawet do 100 złotych rocznie. Można poradzić sobie z tym, instalując listwy zasilające – gdy nie korzystamy z urządzeń wyłącza się listwę i prąd tym samym nie jest już pobierany. Warto pamiętać również o tym, by nie zostawiać ładowarek w gniazdkach, które nawet niepodłączone do urządzenia nadal pobierają prąd.
W przypadku komputerów stacjonarnych warto rozważyć wymianę monitora na model LED lub OLED, który zużywa znacznie mniej energii niż starsze matryce LCD z podświetleniem fluorescencyjnym. Dla przykładu – oszczędzanie prądu w gospodarstwach domowych pokazuje, że nowoczesny monitor LED zużywa średnio 20-30 W, podczas gdy stary model LCD może pobierać nawet 60-80 W. Również ustawienia energooszczędne systemu operacyjnego mają znaczenie – odpowiednio skonfigurowany plan zasilania może zmniejszyć zużycie energii przez komputer o kilkanaście procent bez utraty komfortu pracy.
Bardzo wiele mówi się obecnie o żarówkach energooszczędnych. Prawdopodobnie są one już w praktycznie każdym domu – to dobre rozwiązanie i pozwala nam sporo zaoszczędzić, ale warto też pamiętać o czymś jeszcze. Gdy wychodzimy z pomieszczenia najczęściej gasimy światło, warto jednak wiedzieć, że najbardziej opłaca się wyłączać światło w pomieszczeniu wtedy, gdy nie będzie nas tam dłużej niż 6 minut. Skąd taki szacunek? Ano stąd, że samo zapalanie i gaszenie światła zużywa więcej prądu niż gdyby miało się ono palić przez ten cały czas.
Warto też pomyśleć o wymianie oświetlenia na LED-owe – opłaca się to szczególnie wtedy, gdy często świeci się u nas światło. Diody LED zużywają nawet o 80-90% mniej energii niż tradycyjne żarówki wolframowe i o 60-70% mniej niż świetlówki kompaktowe. Co więcej, żywotność źródeł LED wynosi 25 000 – 50 000 godzin, co oznacza, że raz zainstalowana żarówka może służyć nawet 15-20 lat przy standardowym użytkowaniu. Choć koszt zakupu jest wyższy, zwrot inwestycji następuje zwykle już w pierwszym roku eksploatacji.

Warto również zastosować czujniki ruchu w pomieszczeniach pomocniczych takich jak korytarz, piwnica czy garaż – dzięki temu światło zapala się tylko wtedy, gdy jest rzeczywiście potrzebne, a my nie musimy pamiętać o jego wyłączaniu. W przypadku oświetlenia zewnętrznego domu dobry efekt dają czujniki zmierzchowe połączone z timerem – światło włącza się automatycznie po zapadnięciu zmroku, ale wyłącza o ustalonej porze, co zabezpiecza przed niepotrzebnym świeceniem całą noc.
Wbrew pozorom to także ma znaczenie. Wykorzystanie jasnych farb do ścian sprawi, że będzie potrzeba mniej energii do jego oświetlenia. Jasne powierzchnie odbijają nawet 60-80% światła, podczas gdy ciemne ściany pochłaniają większość promieni, co wymusza stosowanie mocniejszych źródeł światła lub większej liczby lamp. W praktyce oznacza to, że w pomieszczeniu o białych ścianach wystarczy żarówka o mocy 40 W, tam gdzie przy ciemnych ścianach potrzebna byłaby 60 W.
Warto również pamiętać o tym, by zadbać o czystość opraw oświetleniowych i lamp – brudne przepuszczają mniej światła. Warstwa kurzu i brudu może zredukować ilość emitowanego światła nawet o 20-30%, co zmusza nas do włączania dodatkowych źródeł oświetlenia. Regularne czyszczenie kloszy, abażurów i samych żarówek powinno odbywać się co najmniej raz na kwartał.
Dobrze jest również zadbać o naturalne oświetlenie, a co za tym idzie, nie powinno się zastawiać okien, ograniczając tym samym dopływ oświetlenia z zewnątrz. Strategiczne rozmieszczenie mebli względem okien może wydłużyć czas korzystania ze światła dziennego nawet o kilka godzin dziennie. Warto też rozważyć zastosowanie jasnych, półprzezroczystych firan zamiast ciężkich zasłon – wpuszczają więcej światła, jednocześnie zapewniając prywatność. Lustra umieszczone naprzeciwko okien lub w ciemnych zakątkach pomieszczenia również pomogą rozjaśnić wnętrze bez użycia dodatkowych lamp.
Sposobów na oszczędności w domu na prądzie jest więc dużo, dobrze jest je wdrożyć i pilnować, a wówczas nasze rachunki za prąd powinny zauważalnie spaść w dół.
jeden komentarz