Jak poradzić sobie po rozstaniu i nie poddać się cierpieniu?

Rozstająca się para ludzi

Rozstanie z osobą, którą się kochało, niezależnie od powodów zawsze jest bolesnym życiowym okresem, który trzeba jakoś przetrwać. Jedni radzą sobie z tym lepiej, inni gorzej. Jak każda trudna sytuacja stanowi pole wyzwań, których powinniśmy się podjąć, by jak najszybciej wrócić do normy. Oto kilka rad, jak poradzić sobie z rozstaniem.

Jak pogodzić się z rozstaniem?

To jest bardzo trudne i wymaga od nas niezwykłej siły. Bliska nam osoba odeszła, postanowiła zerwać z nami kontakt i odejść z naszego życia – stało się i nic na to nie możemy poradzić, nie mamy na to wpływu, a skoro nie możemy nic z tym zrobić pozostaje nam tylko jedno – pogodzić się z rzeczywistością. Będzie nas to boleć i będzie nam smutno, ale tak być musi, wmawianie sobie, że jest inaczej nie pomoże.

Co robić po rozstaniu?

Chodzi przede wszystkim o to, by nie zamykać się przed światem, rodziną i znajomymi. Nasz ból, nasze cierpienie może sprawić, że zaczniemy się izolować od wszystkich uznając, że to tylko nasza sprawa i nikt inny nie ma prawa do tego, by ingerować w nasz rozpadający się świat. Posiadanie bliskiej sobie osoby, której można się wyżalić, wypłakać w rękach i która nas cierpliwie wysłucha jest bardzo ważne i należy do istotnych kroków, mających na celu wyjście z rozpaczy. Wsparcie, pocieszenie, jak również wyjście do ludzi powinno być naszą terapią.

Cień serca padający na pęknięcie

Powrót do życia po zerwaniu

W tym przypadku chodzi o to, by nie pozostawać w jednym miejscu i ciągle tkwić w swoim bólu. Siedzenie całymi dniami w domu i płakanie w poduszkę w niczym nie pomoże. Pracuj, znajdź sobie hobby, wyjedź gdzieś – rób cokolwiek, co będzie wymagało od ciebie choćby minimalnego wysiłku i zaangażowania. Oddalamy w ten sposób negatywne myśli, a przy okazji zrobimy coś dla siebie, co może nam przynieść znacznie więcej korzyści, jak również pomoże w powrocie do normalnego życia.

Jak uwierzyć w siebie?

Po rozstaniu wali się nam świat i zaczynamy postrzegać siebie samych w znacznie gorszym świetle, czuć się gorsi, mniej wartościowi, bo skoro zostaliśmy sami, to oznacza, że coś jest z nami nie tak – takie myślenie jest niewłaściwe. To, że się rozstaliśmy z ukochaną osobą nic nie zmienia w nas samych, nadal jesteśmy tacy, jacy byliśmy wcześniej, więc gdy zaczynają nas dopadać negatywne myśli, zastanówmy się nad tym, co jest w nas wartościowego, co w sobie lubimy, w czym jesteśmy dobrze albo jakie osiągnęliśmy sukcesy. Jesteśmy wartościowi i trzeba o tym pamiętać.

Jak zaakceptować rozstanie?

Czas leczy rany i z tym także powinniśmy się liczyć. Z początku będzie bardzo trudno, będziemy przechodzić wszystkie najgorsze etapy, kontrolowani przez silne emocje. Z czasem jednak przyjdzie spokój i racjonalne, logiczne podejście do rzeczywistości, a ból, który tak bardzo rozrywał nas na kawałki zacznie maleć, aż w końcu być może zniknie, a jeżeli nawet nie zniknie, to już nie będzie zaważał na naszym życiu. Czasem może to trwać tygodniami, czasem miesiącami, a czasem nawet latami, trzeba uzbroić się w cierpliwość i twardo iść do przodu.