10 najlepszych filmów w 2015 roku

Rolka filmowa z napisem

Każdy rok obfituje w dziesiątki, jak nie setki nowych filmów wchodzących do kin. Każdy może znaleźć coś dla siebie, są jednak takie tytuły, na które wyczekuje każdy lub prawie każdy i jeszcze przed premierą uznawane są za hity. Jakie filmowe hity mieliśmy szansę obejrzeć w zeszłym roku? Lista jest oczywiście długa, tu jednak przedstawimy 10 naszym zdaniem najlepszych (kolejność nie ma znaczenia).

Szybcy i wściekli 7

Film wyczekiwany przez bardzo wielu fanów. Po śmierci Paula Walkera z początku nie było wiadomo, co będzie z produkcją, jednak ostatecznie rozwiązano problem i dobrnięto do końca. Jeszcze przed premierą budził ogromne zainteresowanie i wiele emocji. Niespodziewana śmierć aktora nie przeszkodziła w dokończeniu produkcji, co więcej, cały film został zrealizowany w hołdzie zmarłemu.

Siódma część serii przynosi kolejną porcję spektakularnych scen akcji ze starymi znanymi bohaterami. Reżyser James Wan nadał filmowi nieco inny charakter wizualny niż poprzednie odsłony, wprowadzając bardziej kinematograficzną estetykę przy jednoczesnym zachowaniu DNA serii.

Dla przypomnienia warto sobie zobaczyć też poprzednie części. Szybcy i wściekli z 2001 roku to pierwszy odcinek, który dopiero wprowadza widza w świat gangu i nielegalnych wyścigów samochodowych. Dzięki znakomitej obsadzie, dynamice akcji i świetnie dobranej muzyce historia ta szybko zyskała wielu fanów na całym świecie. Z kolei następne dwie części spotkały się ze sporą falą krytyki. Czy słusznie? Najlepiej zobaczyć je i przekonać się samemu.

Spectre

Kolejny film o Bondzie, który swoją premierę miał w listopadzie. James Bond to kultowa postać, na stałe zapisana w kulturze popularnej. Kolejny film z Danielem Craigiem i najprawdopodobniej ostatnia odsłona serii z jego udziałem — choć aktor początkowo deklarował, że woli „poderżnąć sobie gardło” niż wrócić do roli, ostatecznie zmienił zdanie przy okazji „Nie czas umierać”.

Film nawiązuje bezpośrednio do wątków rozpoczętych w „Casino Royale” i kontynuowanych w „Skyfall”, tworząc spójną narrację łączącą wszystkie cztery filmy z Craigiem. Sam scenariusz budzi jednak mieszane uczucia — choć próbuje ambitnie połączyć wszystkie poprzednie wątki w jedną całość, czasami robi to dość sztucznie. Szalone pościgi, szybkie brutalne sekwencje akcji wciągają nas w świat intryg i tajnych organizacji, a operatorska praca Hoyte’a van Hoytemę przynosi oszałamiające ujęcia — szczególnie spektakularna jest początkowa sekwencja w Meksyku nakręcona pozornie jednym ujęciem.

Snajper

Przejmujący dramat oparty na biografii słynnego Chris’a Kyle’a, najskuteczniejszego snajpera w historii elitarnej jednostki wojskowej Navy SEALs. Reżyserem filmu jest Clint Eastwood, który w swoim charakterystycznym, oszczędnym stylu unika patosu i taniego heroizmu.

To smutny, pesymistyczny obraz ukazujący człowieka, który postanowił opuścić dom, aby na obcej ziemi walczyć w słusznej — w jego mniemaniu — sprawie. Film jednak nie romantyzuje wojny ani nie upraszcza moralnych dylematów. Pokazuje przemianę człowieka w obliczu ciężkich przeżyć i co tak naprawdę wojna nam przynosi i jak wiele odbiera — zarówno samemu żołnierzowi, jak i jego rodzinie.

Bradley Cooper w roli głównej zyskał masę mięśniową i zmienił sposób poruszania się, by wiarygodnie wcielić się w teksańskiego snajpera. Film wywołał w Stanach Zjednoczonych ożywioną debatę publiczną na temat wojen w Iraku i Afganistanie, ich konsekwencji dla weteranów oraz PTSD.

Gwiezdne wojny: Przebudzenie Mocy

Film wyczekiwany przez wielu fanów, przez jednych z obawą, przez innych z ogromnym entuzjazmem. Swoją premierę miał w grudniu i już krótko potem zaczął pobijać wszelkie rekordy oglądalności, stając się najszybciej zarabiającym filmem w historii kina amerykańskiego.

Początek nowej trylogii skierowany zarówno do starych wyjadaczy, jak i nowych, młodych widzów, będących nowym pokoleniem fanów. Reżyser J.J. Abrams świadomie nawiązuje do estetyki oryginalnej trylogii, stawiając na praktyczne efekty specjalne i autentyczne lokacje zamiast przesytu CGI, który zdominował prequele George’a Lucasa.

Nowa historia z nowymi bohaterami — Rey, Finnem i Poe Dameronem — ale pod przewodnictwem starych dobrych znajomych: Hana Solo, Lei i Luke’a Skywalkera. Film balansuje między nostalgią a świeżością, choć niektórzy krytycy zarzucają mu zbyt duże podobieństwo fabularne do oryginalnego „Nowej nadziei”. Jesteśmy w domu!

Mad Max: na drodze gniewu

Następny wyczekiwany przez fanów hit. Nowa odsłona starego filmu, który zdecydowanie zasługuje na pochwałę, zwłaszcza pod względem wizualnym. Reżyser George Miller, twórca oryginalnej trylogii, wrócił do swojego dzieła po trzydziestu latach przerwy i nakręcił film, który redefinuje pojęcie współczesnego filmu akcji.

Zdegradowane społeczeństwa walczące o przetrwanie i mnóstwo eksplozji — ale to nie bezmyślna demolka. Miller skonstruował film jako niemal dwugodzinny pościg, w którym większość efektów powstała tradycyjnymi metodami kaskaderskimi, a nie komputerowo. Aż 80% ujęć to prawdziwe kaskady i pojazdy.

Charlize Theron w roli Furiosy stworzyła postać równie ikoniczną co sam Max, a film — mimo minimalnych dialogów — opowiada złożoną historię o buncie, odkupieniu i nadziei. Akcja, która zdecydowanie nie pozwoli się nikomu nudzić, ale też nie traktuje widza jak kogoś pozbawionego wrażliwości na głębsze znaczenia.

Jurassic World

Kolejna nowa odsłona starego hitu i równie mocno wyczekiwana. Oczekiwania fanów były spore, niektórzy mogli się zawieść brakiem oryginalności fabularnej, ale sporo osób z pewnością przyzna, że czas spędzony w kinie nie był stracony.

Stworzony przez naukowców dinozaur ucieka — schemat znany z oryginału, ale tym razem park faktycznie działa i jest pełen turystów, co podnosi stawkę. W tym momencie sytuacja w parku zaczyna wyglądać źle. Reżyser Colin Trevorrow wprowadza 元meta-komentarz na temat współczesnej rozrywki — goście parku są znudzeni zwykłymi dinozaurami i wymagają coraz większych atrakcji, co stanowi aluzję do hollywoodzkich sequeli i remaków.

Akcja, pościgi i ucieczki, niesamowite efekty oraz wspaniali aktorzy — Chris Pratt i Bryce Dallas Howard tworzą dynamiczny duet. Film zarobił ponad 1,6 miliarda dolarów na całym świecie, stając się trzecim najbardziej dochodowym filmem w historii (na moment premiery). Pozycja obowiązkowa dla każdego.

Avengers: czas Ultrona

Kolejna już odsłona przygód znanych i lubianych bohaterów. Klasyczne postacie komiksów Marvela oraz walka dobra ze złem — ale tym razem antagonista jest dziełem samych bohaterów, co wprowadza moralne komplikacje.

Ziemia znów znalazła się w śmiertelnym niebezpieczeństwie i tylko zgrana grupa bohaterów jest w stanie ocalić ludzi przed zagładą. Reżyser Joss Whedon próbuje pogłębić psychologiczne portrety postaci — szczególnie Hawkeye’a i Black Widow — jednocześnie obsługując rozbudowaną obsadę i przygotowując grunt pod kolejne filmy MCU.

Film wprowadza nowych bohaterów (Scarlet Witch, Quicksilver, Vision) i rozbudowuje mitologię uniwersum. Choć spektakl wizualny jest imponujący, niektórzy krytycy zarzucają produkcji przeładowanie wątkami i brak przestrzeni na oddech między kolejnymi scenami akcji. Przepis na sukces? Zdecydowanie komercyjny.

Marsjanin

Adaptacja książki o tym samym tytule autorstwa Andy’ego Weira. W roli głównej Matt Damon, który został pozostawiony sam na czerwonej planecie bez możliwości powrotu, bez łączności z Ziemią i z nielicznymi zapasami. Reżyser Ridley Scott, weteran science fiction („Alien”, „Blade Runner”), tym razem stawia na optymistyczną wizję ludzkiej pomysłowości i współpracy międzynarodowej.

Walka o przetrwanie w trudnych warunkach na obcej, całkowicie opustoszonej planecie ukazuje ludzką zaradność i wolę walki, walki, którą trzeba stoczyć samemu. Główny bohater Mark Watney wykorzystuje wiedzę botaniczną, inżynierską i chemiczną, by przetrwać — film szczegółowo pokazuje naukowe rozwiązania problemów, co odróżnia go od typowej hollywoódzkiej fantastyki.

Jak się okazuje, fantastyka naukowa może przekazać nam znacznie więcej niż tylko widowiskowe akcje bez głębszego przesłania. „Marsjanin” to hymn do ludzkiej wytrwałości, humoru w obliczu przeciwności i potęgi nauki. NASA wykorzystała film jako narzędzie promocyjne swoich rzeczywistych planów misji na Marsa.

W głowie się nie mieści

Animacja od Pixara, która niekoniecznie jest skierowana tylko do młodszej widowni. Starsi widzowie również mogą się przy tym dobrze bawić — a właściwie to właśnie dorośli docenią film najbardziej, rozpoznając w nim własne emocjonalne zmagania.

Ta animacja to nie tylko duża dawka humoru, ale także ukazanie problemów, z jakimi borykamy się na co dzień, oraz emocjami, które mają duży wpływ na nasze zachowania i postrzeganie świata. Reżyser Pete Docter konsultował scenariusz z psychologami, by wiarygodnie przedstawić mechanizmy działania ludzkiego umysłu.

Film personifikuje pięć podstawowych emocji — Radość, Smutek, Gniew, Strach i Wstręt — które sterują zachowaniem jedenastoletniej Riley przeprowadzającej się z rodziną do nowego miasta. To zabawna, pełna akcji, ale i bardzo poruszająca historia, którą warto obejrzeć. Pixar po raz kolejny udowadnia, że animacja może być ambitna intelektualnie i emocjonalnie dojrzała.

Makbet

Makbet to ekranizacja jednego z najsłynniejszych dramatów Szekspira. Takich ekranizacji było już wiele — od Orsona Wellesa przez Romana Polańskiego po Akira Kurosawę — ale wersja Justina Kurzela wyróżnia się hipnotyzującą fotografią i surowym, brutalnym realizmem.

Jest to mroczny i przejmujący obraz pokazujący, jak żądza władzy może doprowadzić do szaleństwa, i to wszystko za sprawą kobiety — choć taka interpretacja roli Lady Makbet jest uproszczeniem. Marion Cotillard i Michael Fassbender tworzą parę równie ambitną co przeklętą, a ich relacja wykracza poza prosty schemat manipulatorki i ofiary.

Operator Adam Arkapaw wykorzystuje naturalne światło szkockiego krajobrazu, tworząc obrazy o malarskiej kompozycji przypominające płótna Caravaggia. Film nie boi się ciszy ani powolnego tempa, co może zniechęcić widzów przyzwyczajonych do dynamicznych blockbusterów, ale nagradza cierpliwych wizualną poezją i psychologiczną głębią.

jeden komentarz

dodaj odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *