Czy e-papieros szkodzi?

mężczyzna pali elektronicznego papierosa i wypuszcza dym

E-papierosy. Papierosy elektroniczne. Niezwykły wynalazek, który zjednuje sobie coraz większą liczbę palaczy. Czy są wybawieniem dla tych, którzy nie potrafią odmówić sobie dymka, ale martwią się o konsekwencje zdrowotne? Czy są zwiastunem nowych, lepszych czasów dla niepalących, którzy często wbrew swej woli muszą wędzić się w papierosowym dymie? A może ufność, jaką pokładamy w tym cudzie techniki, jest nieuzasadniona? Czy e-papierosy naprawdę nie są groźne dla naszego zdrowia?

Trujące? Tak, ale mniej

Byłoby nadużyciem stwierdzić, że e-papierosy są zdrowe. Zawierają nikotynę — silnie działającą substancję psychoaktywną, która wpływa na układ nagrody w mózgu i wywołuje zależność. Długotrwałe dostarczanie nikotyny do organizmu wiąże się z obciążeniem układu krążenia. Zwiększa bowiem ciśnienie krwi, przyspiesza akcję serca, a w konsekwencji podnosi ryzyko zawału mięśnia sercowego i udaru. Nikotyna oddziałuje również na komórki nabłonkowe naczyń krwionośnych, przyczyniając się do rozwoju miażdżycy. Jej obecność w organizmie może też wspomagać procesy nowotworowe, zwłaszcza w połączeniu z innymi czynnikami rakotwórczymi.

Nie ma co ukrywać — korzystając z e-papierosów, również się trujecie. Jeśli jednak nadal sięgacie po te tradycyjne, trujecie się znacznie bardziej. Skoro już i tak obciążacie swoje ciało, warto rozważyć wybór mniejszego zła. Zastąpienie papierosów tytoniu podgrzewanym aerozolem może okazać się decyzją o dużym znaczeniu dla przyszłości waszego zdrowia.

W e-papierosach dostarczacie sobie nikotynę, ale tu kończy się podobieństwo do tradycyjnego palenia. W klasycznym papierosie palenie tytoniu uwalnia ponad siedem tysięcy substancji chemicznych, z których co najmniej siedemdziesiąt uznawanych jest za rakotwórcze. Do najbardziej niebezpiecznych należą wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne, formaldehyd, akroleina oraz benzen. Szczególną rolę odgrywa tlenek węgla, który wiąże się z hemoglobiną krwi, ograniczając transport tlenu do tkanek i narządów. To właśnie on jest odpowiedzialny za uczucie duszności, osłabienie wydolności fizycznej oraz wzrost ryzyka schorzeń sercowo-naczyniowych u palaczy. W e-papierosie tlenek węgla nie powstaje, bo nie ma procesu spalania. Jeśli macie szansę uniknąć kontaktu z większością tych toksyn — i to niemałą ich częścią — czemu nie wykorzystać tej okazji?

E-papierosy są szkodliwe, ale znacznie mniej szkodliwe niż papierosy tradycyjne. Oznacza to, że w żadnym razie nie powinniście po nie sięgać, jeśli wcześniej w ogóle nie paliłyście. Jeśli jednak jesteście nałogowymi palaczami, przestawienie się na elektroniczny odpowiednik może stać się krokiem w stronę zmniejszenia szkód zdrowotnych.

Do tego dochodzi jeszcze jeden aspekt — nie będziecie już truć swojego otoczenia, co z pewnością docenią ludzie wokół was. Aerozol wydzielany podczas korzystania z e-papierosa nie pozostawia uporczywego zapachu na ubraniach, zasłonach czy meblach. Co najważniejsze, zawiera około dziesięciokrotnie mniejsze stężenie nikotyny niż dym tytoniowy, a reszta substancji chemicznych — jeśli w ogóle występują — jest obecna w śladowych ilościach.

Rzuć palenie!

Nie zapominajmy, że docelowo e-papieros nie ma być trwałą używką, lecz narzędziem wspierającym proces wychodzenia z nałogu. Korzystanie z niego powinno stanowić etap przejściowy między paleniem a całkowitym zaprzestaniem dostarczania nikotyny do organizmu. Z tego powodu część ekspertów postrzega e-papierosy niemal jak metodę interwencji w walce z jednym z najbardziej szkodliwych nałogów współczesnego świata.

Nikotyna odpowiada za uzależnienie, ale nie jest jedyną substancją obecną w tradycyjnych papierosach, która przyczynia się do rozwoju nałogu. Istotną rolę odgrywa na przykład sacharoza dodawana do tytoniu przez producentów, która podczas spalania przekształca się w aldehyd octowy — związek o silnych właściwościach uzależniających. Aldehyd ten wzmacnia działanie nikotyny, sprawiając, że tęsknota za papierosem staje się bardziej intensywna. W e-papierosie procesu spalania nie ma, więc aldehyd octowy nie powstaje.

Kolejną zaletą e-papierosów jest możliwość precyzyjnego kontrolowania dawki nikotyny. Płyny dostępne są w wersjach o różnej zawartości tej substancji — od wartości zbliżonych do tych w papierosach tradycyjnych, aż po warianty całkowicie wolne od nikotyny. Dzięki temu można stopniowo zmniejszać jej stężenie, oswajając organizm z coraz niższym poziomem. Pozwala to wyzwolić się z nałogu bez gwałtownych objawów odstawienia, które często demotywują i prowadzą do powrotu do palenia.

Nagłe odstawienie palenia może wiązać się z nasilonymi objawami zespołu abstynencyjnego: drażliwością, trudnościami z koncentracją, zaburzeniami snu, a nawet stanami lękowymi. Sięgnięcie po e-papierosy pozwala łagodniej przejść ten trudny okres. Zaspokajają one potrzeby związane z odruchami i nawykowym rytuałem — trzymaniem papierosa w dłoni, wykonywaniem wdechu, obserwowaniem dymu. Tego nie zapewniają plastry, gumy ani tabletki z nikotyną. Dzięki temu odwyk przebiega bez uczucia dyskomfortu i stresu, który zwykle towarzyszy radykalnym próbom rzucenia.

A co z ryzykiem?

Jak w przypadku każdego względnie młodego wynalazku, nie wszyscy są entuzjastami e-papierosów. Są z nami od niedawna — pierwsze modele trafiły na rynek w połowie pierwszej dekady XXI wieku — a badania kliniczne prowadzone na szeroką skalę i w długim horyzoncie czasowym nadal trwają. Brakuje szczególnie danych epidemiologicznych dotyczących wieloletniego używania e-papierosów przez duże grupy ludzi.

Co jakiś czas w prasie pojawiają się alarmujące nagłówki w stylu „E-papierosy jednak szkodzą!”. Pod nimi możemy przeczytać, że naukowcy (japońscy, francuscy, czy jeszcze inni) przeprowadzili badania i w części przebadanych produktów wykryli substancje rakotwórcze — na przykład formaldehyd lub akroleinę — w stężeniach porównywalnych z tymi w dymie tytoniowym. Problem w tym, że takie publikacje rzadko podają konkretne dane: kto dokładnie przeprowadził badania, jaka była metodologia, na jakiej liczbie próbek, w jakich warunkach pracy urządzenia (nadmierne przegrzanie cewki grzejnej może znacznie zmienić skład aerozolu). Część takich doniesień nie przeszła pozytywnej weryfikacji w recenzowanych czasopismach naukowych, co budzi wątpliwości co do ich wiarygodności.

Dla niektórych osób sygnałem ostrzegawczym jest fakt, że w części państw sprzedaż i korzystanie z e-papierosów są nielegalne lub znacznie ograniczone. Kraje takie jak Brazylia, Singapur, Tajlandia czy Indie wprowadziły całkowity zakaz ich sprzedaży. Sami producenci i przedstawiciele branży widzą w tym zakulisowe działania lobby farmaceutycznego i tytoniowego, dla których upowszechnienie e-papierosów stanowi zagrożenie ekonomiczne. Farmaceutyczne koncerny tracą na sprzedaży preparatów zastępczych nikotynę, a przemysł tytoniowy — na spadku popytu na papierosy. Istotną rolę odgrywa także czynnik fiskalny: sprzedaż e-papierosów obniża dochody państwa z akcyzy na wyroby tytoniowe, co może wpływać na nieprzychylne regulacje prawne.

Decyzja należy do ciebie!

Badania wskazują, że e-papierosy mają całkiem przyzwoitą skuteczność w procesie rzucania palenia. Metaanaliza opublikowana w renomowanych czasopismach medycznych pokazuje, że osoby korzystające z e-papierosów częściej osiągają długotrwałą abstynencję niż osoby próbujące rzucić nałóg bez wsparcia lub stosujące tradycyjne preparaty nikotynowe. Jeśli próbowaliście już wszystkich dostępnych metod — terapii behawioralnej, plastrów, gum do żucia, tabletek — i żadna nie przyniosła rezultatu, czemu nie spróbować także tej drogi?

Czasem, wyrażając nieufność wobec jakiegoś leku, pytamy: „A czy to mi na pewno pomoże?”. I nieraz słyszymy w odpowiedzi: „Na pewno nie zaszkodzi”. W przypadku palaczy i e-papierosów odpowiedź tę trzeba by nieco zmodyfikować: „Na pewno nie zaszkodzi wam bardziej”. A skoro tak, być może warto poważnie rozważyć tę opcję. Każdy dzień bez spalania tytoniu to dzień, w którym wasze płuca, serce i naczynia krwionośne mają szansę zacząć się regenerować.

jeden komentarz

dodaj odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *